
Wielbicielka dobrej literatury i muzyki. Jej marzeniem był wyjazd na Ukrainę, by na dawnych Kresach uczyć języka polskiego. Plany uległy zmianie, gdy wpadła w wir podróży. W różnych zakątkach świata szuka historii zapisanych na kartach literatury, a potem skrzętnie opisuje na swoim blogu. Uwielbia nostalgiczną nutę fado i słodki smak porto. A spacery śladami Fernando Pessoa w Lizbonie to jej specjalność-oczywiście zawsze z przerwą na pyszną brazylijską kawę:). Jej największą miłością jest Afryka, wspinała się na wydmy pustyni Namib, czy na dach Afryki i z czasem tak jak Karen Blixen stwierdziła, że "Po zetknięciu się z rodowitymi mieszkańcami Afryki dostosowała rytm swojego codziennego życia do taktu afrykańskiej orkiestry". Uwielbia włóczyć się po lokalnych targach i zagubić się w zgiełku codzienności, odkrywać nowe smaki, bo podróż to nie tylko historia i architektura,ale również smaki, zapachy, a przede wszystkim ludzie.


Przewodnik beskidzki związany ze Studenckim Kołem Przewodników Górskich w Krakowie, przewodnik krakowski, pilot wycieczek krajowych i zagranicznych. Szybko odkrył, że właśnie praca w turystyce łączy to co sprawia mu największą frajdę w życiu - góry, podróże i poznawanie ludzi. Przywiązany do dobrze znanych mu miejsc, w które chętnie wraca, a jednocześnie chłonny na nowe doświadczenia i odkrywanie coraz dalszych zakątków świata. Każdą wycieczkę traktuje jako wyjątkowe spotkanie z ludźmi i ich oczekiwaniami, stawiając na indywidualne podejście i potrzeby uczestników.


Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona.


Od kiedy tylko pamięta ciągnęło ją do lasu, w góry, w nieznane. Zaczęło się od rodzinnych wycieczek i górskich wędrówek po Polsce, ale z czasem docierała coraz dalej, wyżej, ciekawiej. Poznała rozległe przestrzenie i olśniewające parki narodowe Ameryki Północnej, świetlistą tajgę i niekończące się stepy Mongolii, surowość gór Tien-Shan i barwne bazary w Kirgistanie, a także urokliwe zakątki w Europie. Znikała na parę dni, tygodni lub miesięcy. Nieraz samotnie. Nigdy dosyć. Skończywszy studia (Międzywydziałowe Studia Ochrony Środowiska na UW) poczuła, że świat stanął przed nią otworem i zanim się da uwiązać to trzeba ruszyć w dal. Z bardzo luźnym planem działania, ale z ogromną dawką optymizmu ruszyła w 2004 r. do Peru. Miał to być początek rocznej wędrówki po Ameryce Południowej, ale Peru już jej nie puściło. Po pół roku poprowadziła swój pierwszy trekking i spodobało jej się, że można połączyć przyjemne z pożytecznym. Po roku wróciła do Polski, ale już parę miesięcy później siedziała z biletem w jedną stronę w samolocie do Peru. Od 2005 r. zajmuje się organizowaniem wypraw po Peru i Boliwii. Z Horyzontami związana (z przerwami) od 2006 r. Obecnie pilotuje dużo rzadziej, a w Limie zapanować nad grupą pomaga jej czasami córeczka Alina.


Ukończyła kilka kierunków studiów, jednak to właśnie ten czas obudził w niej największą pasję – podróże i odkrywanie świata. Od dziecka marzyła o wyprawie do USA i marzenie to spełniła jeszcze w trakcie nauki. Studia pozwoliły jej również zamieszkać we włoskiej Padwie, a stamtąd droga do kolejnych przygód była już prosta. Od tego momentu podróże na stałe wpisały się w jej życie. Nie potrafi długo usiedzieć w miejscu – wciąż planuje nowe kierunki i z uśmiechem rusza w świat, choćby z biletem w jedną stronę do Azji. Ale wyprawa wcale nie musi być daleka – ważne, żeby była pełna wrażeń oraz w dobrym towarzystwie. Dlatego kocha Polskę bezwarunkową miłością. A co najlepiej o tym świadczy? Widziała wiele lazurowych wód, jednak myślami wciąż wraca do Bałtyku.