
Historyczka sztuki i animatorka kultury. Jako dziecko kochała podróże palcem po mapie, a odkąd dorosła z radością przenosi te podróże do “realu”.
W czasach studiów na historii sztuki organizowała wyjazdu akademickie w duchu turismus fanatismus (w skrócie: nie spać, zwiedzać), ale bez obawy, z czasem doceniła spokojniejsze podróżowanie i odkrywanie pełnego wachlarza kultury danego kraju - nie tylko zabytki, ale też kuchnia, wydarzenia, tradycje, obserwacje codzienności.
Wielka Brytania zajmuje szczególne miejsce w jej sercu. Zaczęło się jeszcze w dzieciństwie od zachwytów szkockimi Highlands i wrzosowiskami, a następnie rozwijało przez fascynację brytyjską literaturą, historia i sztuką (angielski gotyk nie ma sobie równych!).
Przewodnik Beskidzki, Przewodnik Tatrzański, Międzynarodowy Przewodnik Górski UIMLA, Pilot wycieczek. Absolwentka Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Moją pasją są podróże i góry, zaczynałam od niskich gór koło domu – w Beskidach, zdobywając etapami doświadczenie w coraz to wyższych i bardziej wymagających masywach, od Tatr, poprzez Alpy, Atlas, Kaukaz, góry Turcji, Andy i Himalaje. Moją pasją lubię się dzielić z innymi, a podczas wyjazdów służbowych i tych prywatnych ciągle odkrywam nowe miejsca, zabytki i smaki. Interesuje się historią i kulturą Turcji.


Szczepan przez lata włóczył się po świecie odwiedzając niemal 80 państw, aż w końcu trafił na twardy lód, nie do zbicia i to dosłownie! Kraina lodu i ognia (mowa tu o Islandii!) pochłonęła go całkowicie. Do tego stopnia, że osiadł tam na stałe. Od 2017 r. za dnia oprowadza turystów po lodowcach a w długie zimowe islandzkie wieczory tworzy grę planszową o Islandii - pierwszy przewodnik turystyczny i planer wycieczek w który można zagrać - Ring Routes. Do Polski zjeżdża jedynie od czasu do czasu, by opowiadać o znikających lodowych olbrzymach.


Nie pamięta okresu kiedy nie jeździłby na rowerze, ale.... początkowo służył mu on tylko i wyłącznie jako środek transportu. Używał go bardzo często, nie było w tym jednak większej filozofii i fascynacji, decydowały raczej względy praktyczne:) Zmienił to jeden "testowy" sakwiarski wyjazd wakacyjny do Chorwacji, na którym został zainfekowany wirusem – „megacyklozą” ;) Teraz stara się tym wirusem zarazić jak największą liczbę osób pokazując jak przyjemnym i pożytecznym dla ciała i umysłu jest odkrywanie świata z perspektywy siodełka rowerowego.


Jego ulubioną zabawką z dzieciństwa był Atlas świata dla najmłodszych. Nauczył się z niego stolic wszystkich państw świata. Potem trochę tych państw zobaczył na własne oczy. Spośród tych, które zdążył poznać, wybrał Italię. Skończył italianistykę na UW i stosunki międzynarodowe na SGH. W trakcie studiów (italianistycznych) nauczył się pić kawę i zaczął podziwiać włoskie place, które niezmiennie uważa za jedno z największych osiągnięć ludzkości. W czasie przerwy od podróży po Italii trafił na Wyspy Brytyjskie, gdzie zafascynowała go brytyjska kultura chodzenia po dróżkach i ścieżkach. Od tamtej pory lubi czasem schłodzić się w brytyjskiej mżawce i zjeść English Breakfast.