
W dzieciństwie mówili, że gdzie diabeł nie może, to tam ją wyśle. I coś w tym jest. Jej słabość do kupowania biletów w jedną stronę sprawiła, że ponad 8 lat życia spędziła w drodze (& still counting).
Czasem była to 4-letnia podróż dookoła świata, czasem opieka nad psem w Nowym Jorku, a czasem przejazd z Białowieży do Augustowa, który nieoczekiwanie zajął trzy miesiące. Urugwaj przeszła piechotą, Wschodni Tybet przejechała rowerem, Patagonię przemierzyła stopem, a na Gibraltar pojechała kamperem.
Kocha różnorodność, wielokulturowość i poznawanie zwyczajów w różnych zakątkach świata. Jej podróże są głównie „o ludziach”. Podróżuje niespiesznie, bo to pozwala zatopić się i współuczestniczyć w lokalnym życiu. Nierzadko zostawała po kilka miesięcy w miejscu, które ją zafascynowało.
Na co dzień, czyli też w drodze, zajmuje się projektowaniem graficznym, tworzeniem wizerunku marek, oprawą wizualną wydarzeń kulturalnych i wspieraniem komunikacji organizacji pozarządowych. Pomieszkuje w kamperze.
Śmieje się, że pilotowanie ma we krwi. I w tym też coś jest, bo już jako mała dziewczynka pomagała ojcu – pilotowi wycieczek w tworzeniu pakietów dla uczestników, a potem, po jego powrocie, z niecierpliwością czekała aż wreszcie zgaśnie światło i na ścianie pojawią się slajdy z podróży.
Jej wyjątkowa supermoc to znajdowanie czterolistnych koniczynek.


Od dzieciństwa sadzany na rower i wożony przez rodziców po Europie. Z czasem zaczął poznawać ją sam - na wędrówkach, na dwóch kółkach i autostopem. Korzystając z tych samych środków transportu w czasie studiów objechał Indochiny; mieszkał też w Irlandii, Australii i Ameryce Południowej. Z wykształcenia kulturoznawca i latynoamerykanista. Z doświadczenia także aktor objazdowego teatru. Wyniesione ze studiów zapędy antropologiczne nie pozwalają mu obojętnie przejść na wyprawie obok miejscowych ludzi i ciekawych zjawisk kulturowych, czym stara się zarażać innych uczestników. W wolnych chwilach pisze, fotografuje i kręci filmy na kolodrogi.blogspot.com


Nie pamięta okresu kiedy nie jeździłby na rowerze, ale.... początkowo służył mu on tylko i wyłącznie jako środek transportu. Używał go bardzo często, nie było w tym jednak większej filozofii i fascynacji, decydowały raczej względy praktyczne:) Zmienił to jeden "testowy" sakwiarski wyjazd wakacyjny do Chorwacji, na którym został zainfekowany wirusem – „megacyklozą” ;) Teraz stara się tym wirusem zarazić jak największą liczbę osób pokazując jak przyjemnym i pożytecznym dla ciała i umysłu jest odkrywanie świata z perspektywy siodełka rowerowego.


Z wykształcenia polonistka-komparatystka, z powołania podróżniczka na zabój zakochana w Italii, a zwłaszcza w tym co na południe od Rzymu. Swoją włoską historię zaczynała od projektowania reklam dla kalabryjskiego pisma o modzie ślubnej. Dziś ma za sobą w sumie kilka lat spędzonych na oprowadzaniu turystów po najpiękniejszej z europejskich wysp – Sycylii i wiele publikacji, w tym przewodniki i artykuły popularnonaukowe. Jest autoryzowanym pilotem wycieczek regionu Sycylii. Wielbicielka bogactwa kuchni śródziemnomorskiej, kilku kantyn winiarskich i mocnego espresso z kawiarnianych ekspresów. Wyznaje sycylijską dewizę ,,piano, piano” (powoli, powoli) i uwielbia cieszyć się życiem.


Fotograf (fotoreporter) freelancer, pilot wycieczek, przewodnik po Gruzji – współpracuje z prasą gruzińską (Georgian Journal oraz IWPR) oraz polską (KONTYNENTY, Nowa Europa Wschodnia, Świat Koni). By realizować projekty fotograficzne, przeprowadziła się do Gruzji. Wyróżniona dwukrotnie w galerii za Zdjęcie Dnia – Daily Dozen National Geographic, laureatka stypendium fotograficznego Timothy’ego Allena w ramach Xposure International Photography Festival (2017) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wyróżniona na Kolosach (za rok 2017) w kategorii Podróż za przejście migracyjne i dokumentację życia pasterskiego w Tuszetii, finalistka Siena International Photo Awards (2018) oraz Amundsen Photo Awards (2018). Pasjonatka jeździectwa i tańca. Szczególnie zainteresowana kulturami ginącymi w procesie globalizacji i rozwoju turystyki.