
W dzieciństwie mówili, że gdzie diabeł nie może, to tam ją wyśle. I coś w tym jest. Jej słabość do kupowania biletów w jedną stronę sprawiła, że ponad 8 lat życia spędziła w drodze (& still counting).
Czasem była to 4-letnia podróż dookoła świata, czasem opieka nad psem w Nowym Jorku, a czasem przejazd z Białowieży do Augustowa, który nieoczekiwanie zajął trzy miesiące. Urugwaj przeszła piechotą, Wschodni Tybet przejechała rowerem, Patagonię przemierzyła stopem, a na Gibraltar pojechała kamperem.
Kocha różnorodność, wielokulturowość i poznawanie zwyczajów w różnych zakątkach świata. Jej podróże są głównie „o ludziach”. Podróżuje niespiesznie, bo to pozwala zatopić się i współuczestniczyć w lokalnym życiu. Nierzadko zostawała po kilka miesięcy w miejscu, które ją zafascynowało.
Na co dzień, czyli też w drodze, zajmuje się projektowaniem graficznym, tworzeniem wizerunku marek, oprawą wizualną wydarzeń kulturalnych i wspieraniem komunikacji organizacji pozarządowych. Pomieszkuje w kamperze.
Śmieje się, że pilotowanie ma we krwi. I w tym też coś jest, bo już jako mała dziewczynka pomagała ojcu – pilotowi wycieczek w tworzeniu pakietów dla uczestników, a potem, po jego powrocie, z niecierpliwością czekała aż wreszcie zgaśnie światło i na ścianie pojawią się slajdy z podróży.
Jej wyjątkowa supermoc to znajdowanie czterolistnych koniczynek.


Z zamiłowania podróżniczka, uwielbia górskie wyprawy, trekkingi, niesamowite miejsca i spotkania z ludźmi. Zanim została pilotem przez prawie dwa lata samodzielnie odkrywała najpiękniejsze zakątki Azji- przemierzała Chiny, Indie, Nepal, Wietnam, Kambodżę, Laos, Tajlandię, gdzie obecnie z wielką przyjemnością wraca pilotując grupy. Ciągle stara się poznawać nowe miejsca, czego konsekwencją są kolejne wyprawy do Ameryki Południowej i Afryki. Z wykształcenia ekonomistka, specjalizująca się w handlu zagranicznym i stosunkach międzynarodowych, jednak w praktyce miłośniczka tajemniczych podróży, adrenaliny i niezapomnianych przygód. Łatwo nawiązuje dobry kontakt z ludźmi, a uczestnicy wypraw uwielbiają jej profesjonalną opiekę i dbałość o każdy detal, które są jej wizytówką.


Licencjonowany pilot wycieczek, z wykształcenia historyk o specjalizacji Historia i Dziedzictwo Kulturowe. Zawsze w drodze. Podróże to jego drugie ja. Jako nastolatek wyznawca idei „Nie spać – zwiedzać!” przemierzył Rosję koleją transsyberyjską, wspinał się na Krymie, oraz przejechał Mongolię konno. Po studiach odbył wielomiesięczne wyprawy do Indii oraz przemierzał kraje Azji Południowo‑Wschodniej. Fascynację kontynentem azjatyckim połączył z pracą. Obecnie pilotuje wycieczki po krajach Azji Południowo Wschodniej, Filipinach, subkontynencie indyjskim i do Stanów Zjednoczonych. W wyprawach szczególną uwagę zwraca na poznawanie ludzi i ich obyczajów. W wolnym czasie oddaje się swoim pasjom, takim jak nurkowanie, wspinaczka oraz jazda na rowerze.


Z wykształcenia inżynier chemik. Z wyboru pilot, podróżnik, tłumacz. Pochłonięty bez reszty tak przez Półwysep Iberyjski i Amerykę Łacińską, jak i starożytną Grecję. Zawsze w poszukiwaniu nowych wyzwań.


Od kiedy tylko pamięta ciągnęło ją do lasu, w góry, w nieznane. Zaczęło się od rodzinnych wycieczek i górskich wędrówek po Polsce, ale z czasem docierała coraz dalej, wyżej, ciekawiej. Poznała rozległe przestrzenie i olśniewające parki narodowe Ameryki Północnej, świetlistą tajgę i niekończące się stepy Mongolii, surowość gór Tien-Shan i barwne bazary w Kirgistanie, a także urokliwe zakątki w Europie. Znikała na parę dni, tygodni lub miesięcy. Nieraz samotnie. Nigdy dosyć. Skończywszy studia (Międzywydziałowe Studia Ochrony Środowiska na UW) poczuła, że świat stanął przed nią otworem i zanim się da uwiązać to trzeba ruszyć w dal. Z bardzo luźnym planem działania, ale z ogromną dawką optymizmu ruszyła w 2004 r. do Peru. Miał to być początek rocznej wędrówki po Ameryce Południowej, ale Peru już jej nie puściło. Po pół roku poprowadziła swój pierwszy trekking i spodobało jej się, że można połączyć przyjemne z pożytecznym. Po roku wróciła do Polski, ale już parę miesięcy później siedziała z biletem w jedną stronę w samolocie do Peru. Od 2005 r. zajmuje się organizowaniem wypraw po Peru i Boliwii. Z Horyzontami związana (z przerwami) od 2006 r. Obecnie pilotuje dużo rzadziej, a w Limie zapanować nad grupą pomaga jej czasami córeczka Alina.