Marche – nieznana włoska marka
Marche – jak czyta się tą nazwę i gdzie to w ogóle jest? Takie pytanie może nasunąć się nawet wytrawnym podróżnikom. Wymawia się ją: ,,Marke” – tak, jak słowo „marka”, tylko z „e” na końcu. Co ciekawe, to jedyny włoski region z nazwą w liczbie mnogiej (Le Marche). Jest to zdecydowanie ,,nowa marka” do odkrycia na terytorium Italii. Jak zawsze przy bliższym poznaniu okazuje się, że dostarcza najwyższej jakości podróżniczych doznań.
Położona w środkowych Włoszech kraina ze stolicą w Ankonie, ze 180-kilomentrową, zróżnicowaną linią brzegową Adriatyku i górzystym krajobrazem, jest ,,wciśnięta” pomiędzy San Marino, Emilię-Romanię, Toskanię, Umbrię, Lacjum i Abruzję. Leży mniej więcej w połowie drogi między przemysłową, bogatą i uporządkowaną północą Włoch, a południem kraju, gdzie żyje się wolniej, kultywuje tradycje, wartości rodzinne i dobrą kuchnię. Mieszkańcy Marche czerpią to co najlepsze z obu stron Włoch.
,,Nowa Toskania”?
W 2005 r. The New York Times opublikował artykuł ,,Czy Marche będzie nową Toskanią?”. Wyłania się z niego obraz regionu, którym niczym nie ustępuje sąsiadującej z nim Umbrii czy Toskanii. Ma wszystko – od urokliwych plaż i malowniczych miasteczek po bogatą historię, wyśmienitą kuchnię i wyjątkowy klimat. Za to jest praktycznie nieznany, niezatłoczony, z dala od masowej turystyki. Może to i dobrze, że 20 lat od ukazania się tego artykułu Marche nadal jest sobą: skromnym, rolniczym regionem w cieniu Toskanii, który kryje wiele niespodzianek.
Marche - co zobaczyć
To tutaj znajduje się miejsce o ogromnym znaczeniu historycznym i kulturalnym – Urbino, miasto renesansowe, które wywarło ogromny wpływ na sztukę i naukę w całych Włoszech. Urbino to także miejsce narodzin słynnego malarza Rafaela Santi, a jego Pałac Książęcy oraz starówka pełna historycznych skarbów przyciągają turystów.. głównie z samych Włoch. Pesaro łączy w sobie urok nadmorskiego kurortu ze stolicą muzyki – stąd pochodzi słynny kompozytor Gioachino Rossini. W Fabriano działa jedna z najstarszych i najbardziej renomowanych fabryk papieru we Włoszech.To w Marche skrywają się najpiękniejsze w Italii, choć nadal mało znane jaskinie – Grotte Frassasi, a w Maceracie działa słynny teatr Sferisterio, gdzie odbywa się od ponad sześćdziesięciu lat festiwal operowy. Sanktuarium w Loreto mieści wewnątrz jedną z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa – Święty Dom, nieopodal niego jest położony polski cmentarz.
W eleganckim Ascoli Piceno, mieście z jasnego kamienia – trawertynu, należy spróbować słynnych olive all’ascolana – pokaźnych oliwek nadziewanych mięsem i smażonych w panierce na głębokim tłuszczu. Region słynie z prostych, ale bardzo smacznych potraw, zarówno mięsnych, jak i na bazie świeżych ryb i owoców morza. Na pewno warto zjeść tu crescia – rodzaj tutejszej focacci z różnorakim nadzieniem, brodetto (,,rosołek”), czyli tradycyjną zupę rybną, vincisgrassi (,,pokonaj tłuszcz”) – wersję lasagne z Marche (istnej bomby kalorycznej). Region jest również znany z produkcji doskonałych win, w tym białego Verdicchio czy czerwonego Rosso Conero oraz likieru anyżkowego anisetta.
Region Marche to nie tylko malownicze krajobrazy i bogata historia, ale także przemysł. Niektóre marki z Marche, charakteryzujące się wysoką włoską jakością, dotarły także do Polski. Pochodzą stąd m.in.: Arena (sprzęt sportowy, głównie pływacki), Fabriano (wysokiej jakości produkty papiernicze), Clementoni (zabawki edukacyjne, gry planszowe, puzzle), Tod’s (mokasyny) i Romcaffè (kawa). To doskonały kierunek, gdy w głowie nam wycieczki do Włoch.
Lud prowadzony przez dzięcioła - podróż do przeszłości
Około tysiąc lat p.n.e. na terenie Marche mieszkał tu tajemniczy, wojowniczy i odważny lud Picenów, czczący boginię płodności Cuprę. Nie jest pewne skąd tu przybyli. Osiedli w Ascoli, gdzie założyli swoją stolicę, a później rozprzestrzenili się po całym regionie, od gór po morze. Według niektórych badaczy dostali się tu z Bałkanów przez Adriatyk. Zdaniem innych, powołujących się na źródła starożytne, np. Pliniusza Starego, był to lud Sabinów z Lacjum, migrujący podczas rytuałów tzw. ,,świętej wiosny", w okresie kryzysu, głodu, w poszukiwaniu nowych terytoriów. Według legendy przemieszczali się przez doliny Apeninów w stronę Adriatyku prowadzeni przez zielonego dzięcioła – symbol boga wojny Marsa, ptaka wróżącego pomyślność (stąd nazwa Piceni – „ci od dzięcioła”, od łac. picus, wł. picchio – dzięcioł). Bez względu na to, jakie było ich pochodzenie, w X w. p.n.e. na terytorium Marche powstała znacząca, a dziś mało znana wspólnota etniczna i terytorialna – Piceni. W porównaniu do innych ludów starożytnej Italii - Etrusków, Latynów, Umbrów, czy Greków - o Picenach wiemy niewiele. W muzeach archeologicznych w regionie można zobaczyć przedmioty rytualne oraz codziennego użytku, które są niemymi świadkami historii tego tajemniczego ludu.