
Robert Gondek - podróżnik, fotograf przyrody i miłośnik Afryki.
Odwiedził 26 spośród 54 państw w Afryce. Organizował wyprawy i trekkingi na 27 afrykańskich szczytów, w tym między innymi na Kilimandżaro i Mount Meru w Tanzanii, Mount Kenya w Kenii, Rwenzori w Ugandzie oraz Karisimbi w Rwandzie.
Za konsekwentną realizację projektu "W drodze na najwyższe szczyty Afryki", mającego na celu zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju otrzymał wyróżnienia w kategorii WYCZYN ROKU 2016 podczas Kolosów w Gdyni, czyli największego i najbardziej prestiżowego festiwalu podróżniczego w Polsce.
Jest członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody oraz autor albumu fotograficznego pod tytułem "Afryka. Zbliżenia". Swoje teksty publikował w magazynach National Geographic Traveler, Podróże, Poznaj Świat, NPM, czy All Inclusive. Autor ponad 1100 pokazów podróżniczych dla dzieci i dla dorosłych.
Organizuje wyprawy na afrykański kontynent i uczy się języka Suahili. Kolekcjonuje afrykańskie maski. Prowadzi też afrykański sklep internetowy Szczyty Afryki z oryginalnymi i niepowtarzalnymi wyrobami z Afryki. Prowadzi również strony internetowe: www.szczytyafryki.pl oraz www.facebook.pl/SzczytyAfryki
A prywatnie jest tatą Mateusza, który ma już za sobą pierwszą podróż do Afryki i planuje kolejną.


Doktorant Politechniki Białostockiej prowadzący od 25 lat badania naukowe z zakresu ornitologii, specjalizujący się w wędrówkach ptaków, ich ekologii i terenowej identyfikacji. W dorobku ma niemal 70 raportów środowiskowych, recenzji i opinii, a także ponad 50 publikacji naukowych. Główną aktywność badawczą koncentruje w Kotlinie Biebrzańskiej. Doświadczony przewodnik z 20-letnim stażem. Od lat współpracując z "Horyzontami", prowadzi wyjazdy przyrodnicze w Polsce, do Delty Dunaju, Skandynawii oraz na Węgry. Za ptakami podróżował także m. in. do Bułgarii, Gruzji, Holandii i na Ukrainę (Krym).


Z wykształcenia geograf. Z zawodu pilot wycieczek i przewodnik górski. Przygodę z przewodnictwem zaczął w Beskidach. Dzisiaj zabiera turystów w pasma górskie Karpat, Gór Dynarskich i Alp - tam, gdzie wciąż jeszcze można wędrować po pustych, dzikich szlakach. Zimą ucieka od smogu we francuskie Alpy, gdzie oddaje się narciarskiej pasji. Miłośnik górskich panoram, biwaków, spływów kajakowych i bujania się w hamaku nad brzegami polskich jezior. Uważny obserwator przyrody, amator ornitologii. W czasie wolnym od podróży zawzięty działkowicz.


Filolog klasyczny, który osobistym przykładem udowadnia, że język martwy żyje, przynajmniej w innych językach nowożytnych. Zwłaszcza w tych, którymi mówią producenci wina! Lepiej lub gorzej, włada przynajmniej dziesięcioma. Poliglota, który wierzy, że na początku było słowo. Ze studiów w Krakowie bliżej mu było do Klużu niż do Rzymu. Po niewinnej Rumunii odwiedził prawie wszystkie kraje winiarskie Europy i jeszcze mu mało. Ma za sobą setki godzin wykładowych winnych kursów, degustacji i szkoleń, a mimo to wie, że nie wie o winach wszystkiego i ciągle się uczy. Edukuje innych zawodowo już 20 lat, głównie pod egidą Marka Kondrata. Fascynują go szlaki kultury i sztuki, historii i geografii, na których drogowskazem bywa i literatura, i wino... Jeśli nie prowadzą one do Italii, naszej wspólnej ojczyzny, to chociaż tam, gdzie widać ślady średniowiecznej Europy lub Bizancjum. Przemierzył też niejeden szlak w Karpatach, odnajdując echa przeszłości w tradycji ludowej.


Ciągle ciekawy świata. Podróżami od dzieciństwa zarażała go Mama nauczycielka, organizując wyjazdy po Polsce. Pasja do odkrywania pozostała do dziś. 20 lat temu po raz pierwszy opuścił Europę udając się koleją transsyberyjską do Mongolii, a następnie Uaz-em przez pustynię Gobi, kończąc w Chinach. Przez kolejne lata wielokrotnie odwiedzał najróżniejsze zakątki Azji, na dłużej lub krócej, nie zapominając o zwiedzaniu rodzimego kontynentu. W międzyczasie studiował turystykę i pracował w korporacjach telekomunikacyjnych. Pasjonat snowboardu i nurkowania. Kolumbia była jego pierwszym krajem odwiedzonym w Ameryce Południowej i jak się okazało była strzałem w 10.