
Studiował turystykę i rekreację. Po ukończeniu studiów pracował jako redaktor krzyżówek, copywriter oraz listonosz. Teraz pracuje w swoim wyuczonym zawodzie, czyli jako przewodnik rowerowy. Lubi podróżować do krajów leżących na wschód i południe od Polski. Najbardziej zapadły mu w pamięć rowerowe wyprawy po Kazachstanie, po rumuńskich Karpatach oraz pokonanie trasy z Odessy do Przemyśla a także odkrywanie bałkańskiej atmosfery Czarnogóry i Bośni. Poza wyprawami na dwóch kółkach odbył także niezapomnianą podróż koleją transsyberyjską nad Bajkał i do Mongolii. W wolnym czasie spotyka się ze znajomymi, chodzi na koncerty i gra na gitarze.


Ukończył metody matematyczne fizyki na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego; studiował także w Holandii. Jest licencjonowanym przewodnikiem po Warszawie i po Puszczy Kampinoskiej; jest także kierowcą zawodowym - posiada wszystkie możliwe do zdobycia w Polsce uprawnienia (w tym na pojazdy uprzywilejowane wszystkich kategorii); jest ratownikiem WOPR. Pasjonuje się ptakami od dziecka i to ornitologii właśnie i obserwacjom ptaków poświęcił najwięcej czasu i uwagi w swoim życiu. Pisze artykuły do kwartalników Ptaki i Ptaki Polski, prowadzi bloga o pochodzeniu nazw ptaków. W Horyzontach tworzy nowe programy, organizuje i prowadzi wyprawy do Nowej Zelandii, Kanady, Omanu, Gruzji, Kazachstanu, Kostaryki, Panamy. Jest także autorem wszystkich programów "Weekendów z ptakami" oraz wyjazdów po Europie - na Islandię, do Holandii, na Krym. Fascynuje go przyroda i ptaki Północy: Islandii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Spitsbergenu; przyroda Kaukazu i Azji Środkowej - Kazachstanu, Kirgistanu, Gruzji; a także przebogaty świat ptaków krainy neotropikalnej - Kostaryki, Panamy.


Romanistka, pilotka wycieczek, przewodnik po Krakowie, miłośniczka górskich wędrówek i poznawania kultur i smaków na całym świecie. Nie potrafi zbyt długo usiedzieć w jednym miejscu, a każda podróż, bliska czy daleka, ją fascynuje, bo najważniejsze to wyruszyć i poznać, obejrzeć, powąchać, popróbować, posmakować i zachwycić się światem. Swą miłość do podróży zaczęła od wędrówek w polskich górach, a gdy zeszła je wzdłuż i wszerz, przejechała autostopem pół Europy, a potem poleciała jeszcze dalej w świat. Stara się jeździć wszędzie, choć unika zimy i z większym prawdopodobieństwem można ją spotkać w jej ukochanej, gorącej Italii, na marokańskiej pustyni, w tropikach Centralnej Ameryki, czy w azjatyckiej dżungli, niż wśród pingwinów, choć i do nich się kiedyś pewnie wybierze. Lubi dzielić swoją pasję z innymi, dlatego stara się odkryć przed turystami to, co nieoczywiste w każdym znanym jej miejscu.


Odkrywa świat od dziecka. Miłość do wędrówek po Tatrach zaszczepili w niej rodzice, którym ona odwdzięczała się, wyszukując ciekawe miejsca na wielokilometrowych trasach z rodzinnego Sopotu do Zakopanego. Jej pasją jest odkrywanie fascynujących miejsc i poznawanie ich prawdziwego klimatu. Przygodę z pilotażem zaczęła w Hiszpanii, gdzie zatrzymała się na dłużej. Pół roku spędziła na Kubie, eksplorując jej zakątki i jednocześnie prowadząc grupy. Zafascynowana Ameryką Łacińską pojechała do Meksyku, a teraz planuje kolejne wyprawy m.in. do Argentyny. Tańczy salsę, lubi być w ruchu. W Horyzontach wyruszysz z nią na Kubę, do Ekwadoru, Meksyku, Belize i Gwatemali.


Filolog klasyczny, który osobistym przykładem udowadnia, że język martwy żyje, przynajmniej w innych językach nowożytnych. Zwłaszcza w tych, którymi mówią producenci wina! Lepiej lub gorzej, włada przynajmniej dziesięcioma. Poliglota, który wierzy, że na początku było słowo. Ze studiów w Krakowie bliżej mu było do Klużu niż do Rzymu. Po niewinnej Rumunii odwiedził prawie wszystkie kraje winiarskie Europy i jeszcze mu mało. Ma za sobą setki godzin wykładowych winnych kursów, degustacji i szkoleń, a mimo to wie, że nie wie o winach wszystkiego i ciągle się uczy. Edukuje innych zawodowo już 20 lat, głównie pod egidą Marka Kondrata. Fascynują go szlaki kultury i sztuki, historii i geografii, na których drogowskazem bywa i literatura, i wino... Jeśli nie prowadzą one do Italii, naszej wspólnej ojczyzny, to chociaż tam, gdzie widać ślady średniowiecznej Europy lub Bizancjum. Przemierzył też niejeden szlak w Karpatach, odnajdując echa przeszłości w tradycji ludowej.