
Moją pasją są ludzie i miejsca. Zarówno ich historia jak i bycie tu i teraz: spotkanie i doświadczanie. Urodzony i wychowany w Warszawie, spędziłem 10 lat po sąsiedzku w Norwegii.
Jednak to Afryka fascynuje mnie najbardziej. Wracam tam ilekroć mam taką możliwość. Czarny Ląd to kolebka ludzkości, przepastny i zróżnicowany kontynent z ciekawą i burzliwą historią. Lubię jeździć w miejsca rzadziej odwiedzane porzucając komfort hotelowego łóżka.
Prywatnie lubię dreszczyk emocji i adrenalinę: skaczę ze spadochronem i nurkuję.


Odkąd sięga pamięcią, najważniejsze w jego życiu były mapy i góry. W szkole średniej zamiast uważać na lekcjach polskiego, rysował graniówki lub szkicował panoramy. Naturalną koleją rzeczy – studiował geografię i został przewodnikiem górskim. Jego domeną są Karpaty i Alpy, które poznał dokładnie w czasie licznych wędrówek pieszych i wypadów skiturowych. Ulubione tereny do Słowacja i Czechy, a także wschodnia część Alp, ale równie dobrze czuje się w plażowych klimatach Lazurowego Wybrzeża, klifów Normandii czy cypryjskiego skwaru. Jest współautorem licznych przewodników wydawnictw Bezdroża i Pascal, a także stałym współpracownikiem portalu Onet.pl. Pisze bloga wdobrymkierunku.blog.pl, na którym z nieregularnością typową dla ludzi będących cały czas w drodze, publikuje swoje zdjęcia i spostrzeżenia z podróży - zarówno tych bliskich, jaki i dalszych.


Przewodnik beskidzki związany ze Studenckim Kołem Przewodników Górskich w Krakowie, przewodnik krakowski, pilot wycieczek krajowych i zagranicznych. Szybko odkrył, że właśnie praca w turystyce łączy to co sprawia mu największą frajdę w życiu - góry, podróże i poznawanie ludzi. Przywiązany do dobrze znanych mu miejsc, w które chętnie wraca, a jednocześnie chłonny na nowe doświadczenia i odkrywanie coraz dalszych zakątków świata. Każdą wycieczkę traktuje jako wyjątkowe spotkanie z ludźmi i ich oczekiwaniami, stawiając na indywidualne podejście i potrzeby uczestników.


Nie pamięta okresu kiedy nie jeździłby na rowerze, ale.... początkowo służył mu on tylko i wyłącznie jako środek transportu. Używał go bardzo często, nie było w tym jednak większej filozofii i fascynacji, decydowały raczej względy praktyczne:) Zmienił to jeden "testowy" sakwiarski wyjazd wakacyjny do Chorwacji, na którym został zainfekowany wirusem – „megacyklozą” ;) Teraz stara się tym wirusem zarazić jak największą liczbę osób pokazując jak przyjemnym i pożytecznym dla ciała i umysłu jest odkrywanie świata z perspektywy siodełka rowerowego.


Kocha poezję i baśnie; przyrodę Dalekiej Północy i liturgie bliższego Wschodu. W czasie dobrych dni rozpoznaje siebie we fragmencie poematu Shelleya: On teraz z przyrodą się zjednoczył. Głos jego Słychać w dźwiękach natury - od gromu Do pieśni ptaka w nocy. Zmysły go dostrzegą I w ciemności, i w świetle. Nieobcy nikomu, Kto przemierza komnaty ogromnego domu Przyrody, żyje wszędzie w barwie skał i w woni Polnych ziół, od kiedy wchłonęła go potęga Która wierną miłością świat od śmierci chroni". Wiek: po przejściu conradowskiej smugi cienia, a w formie bardziej wulgarnej, ale za to mniej archaicznej - po trzydziestce. Wykształcenie: Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i Polityczne w Szkole Głównej Handlowej, Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Fascynacje, zainteresowania, hobby: epika homerycka i Grecja epoki heroicznej. Dewiza życiowa: Omnia vincit amor (tym razem na poważnie). Ważne postaci: Marek Aureliusz, Lew Tołstoj, Karol Wojtyła, Zbigniew Herbert, Gustaw Herling-Grudziński, Ryszard Kapuściński. Wspólnie z Horyzontami rozbudza w uczestnikach wypraw fascynacje Rosją i Bliskim Wschodem.