
Pasją jej życia są góry. Lubi bardziej długie trekkingi niż zdobywanie szczytów. Wędrowała z plecakiem po Karpatach, Alpach. Marzenia o górach wysokich rozpoczęły się po wysłuchaniu opowieści na Festiwalu Terra (2005). Rok później, po pokazie Kasi i Andrzeja Mazurkiewiczów o zimowym Zanskarze, wiedziała już, że kiedyś tam skieruje tam kroki. I choć na pierwszą wyprawę musiała trochę zaczekać, a Chadar cały czas przed nią, to co roku z przyjemnością wraca zarówno na stare szlaki, jak i odkrywa coraz to nowe zakątki gór wysokich. Lubi poznawać nowe regiony i wracać do ludzi, którzy je zamieszkują. Niestraszne jej są znaczne wysokości i trudy wędrowania w ciężkich warunkach. Wraz z Horyzontami prowadzi uczestników wypraw himalajskimi szlakami.


Nie pamięta okresu kiedy nie jeździłby na rowerze, ale.... początkowo służył mu on tylko i wyłącznie jako środek transportu. Używał go bardzo często, nie było w tym jednak większej filozofii i fascynacji, decydowały raczej względy praktyczne:) Zmienił to jeden "testowy" sakwiarski wyjazd wakacyjny do Chorwacji, na którym został zainfekowany wirusem – „megacyklozą” ;) Teraz stara się tym wirusem zarazić jak największą liczbę osób pokazując jak przyjemnym i pożytecznym dla ciała i umysłu jest odkrywanie świata z perspektywy siodełka rowerowego.


Od zawsze intersowało go co jest za następnym zakrętem. Od ponad 10 lat nie rozstaje się z rowerem i stara się każdą wolną chwilę przeznaczyć na podózowanie nie tylko na dwóch kółkach. Na co dzień można spotkać go w Teatrze Groteska gdzie opócz inspicjentury zajmuje się produkcją teatralną. Ogromny fan fantastyki, science fiction i oczywiście Lema.


Szczególnie upodobał sobie podróżowanie rowerem, które daje wiele możliwości i od ładnych kilku lat przemierza tak Europę. Na tym nie zamierza poprzestać i snuje kolejne plany wypraw, chcąc dalej realizować swoją pasję. Z plecakiem odwiedził także Azję, gdzie podróżował ponad dwa miesiące. Studiował zarządzanie i inżynierię produkcji oraz zarządzenie projektem. Po tym trafił do branży IT, gdzie pracował kilka lat. Z racji swojej pasji pracuje od jakiegoś czasu jako pilot wycieczek rowerowych. W Gliwicach, skąd pochodzi, działa w Stowarzyszeniu Przed Siebie, które realizuje różne projekty. Także związane z podróżami, jak choćby coroczny Festiwal podróżniczy "Świat to za mało!" czy turystyczne rajdy rowerowe.


Ciągle ciekawy świata. Podróżami od dzieciństwa zarażała go Mama nauczycielka, organizując wyjazdy po Polsce. Pasja do odkrywania pozostała do dziś. 20 lat temu po raz pierwszy opuścił Europę udając się koleją transsyberyjską do Mongolii, a następnie Uaz-em przez pustynię Gobi, kończąc w Chinach. Przez kolejne lata wielokrotnie odwiedzał najróżniejsze zakątki Azji, na dłużej lub krócej, nie zapominając o zwiedzaniu rodzimego kontynentu. W międzyczasie studiował turystykę i pracował w korporacjach telekomunikacyjnych. Pasjonat snowboardu i nurkowania. Kolumbia była jego pierwszym krajem odwiedzonym w Ameryce Południowej i jak się okazało była strzałem w 10.