
Kocha podróże, fotografie, książki. Działa społecznie na warszawskiej Sadybie, gdzie mieszka od ponad 20 lat. Z wykształcenia ekonomistka, przez kilkanaście lat pracowała dla korporacji finansowych. Z pasji organizatorka, pisarka, reportażystka.
W 2015 roku założyła Oficynę Wydawniczą Oryginały. Jest współautorką międzypokoleniowych książek „Banany z cukru pudru”, „Na Giewont się patrzy”, „Mewa na patyku”, „FOTO z misiem”, czy „Marsz marsz BATORY”, zawierającej wspomnienia osób, które płynęły na M/S Batory na emigrację do USA i Kanady. Jest absolwentką Polskiej Szkoły Reportażu.
W podróżach najbardziej ceni naturę i spotkania z ludźmi. Potrafi dostrzec detal, czy podczas spaceru wokół domu, czy w dalekiej podróży. Zawsze ciekawa świata.


Z zamiłowania podróżniczka, uwielbia górskie wyprawy, trekkingi, niesamowite miejsca i spotkania z ludźmi. Zanim została pilotem przez prawie dwa lata samodzielnie odkrywała najpiękniejsze zakątki Azji- przemierzała Chiny, Indie, Nepal, Wietnam, Kambodżę, Laos, Tajlandię, gdzie obecnie z wielką przyjemnością wraca pilotując grupy. Ciągle stara się poznawać nowe miejsca, czego konsekwencją są kolejne wyprawy do Ameryki Południowej i Afryki. Z wykształcenia ekonomistka, specjalizująca się w handlu zagranicznym i stosunkach międzynarodowych, jednak w praktyce miłośniczka tajemniczych podróży, adrenaliny i niezapomnianych przygód. Łatwo nawiązuje dobry kontakt z ludźmi, a uczestnicy wypraw uwielbiają jej profesjonalną opiekę i dbałość o każdy detal, które są jej wizytówką.


Z pochodzenia Sądeczanin, z wykształcenia geolog, z pasji miłośnik państw bałtyckich (zwłaszcza Estonii) i górski wędrowiec, zawodowo "człowiek-orkiestra", w sieci można go znaleźć jako Sądeckiego Włóczykija. Jeśli aktualnie nie podróżuje po zakamarkach Estonii, Łotwy czy Finlandii, można go spotkać z młotkiem geologicznym w ręku podczas autorskich spacerów geologicznych w Krakowie i okolicach.


Fotograf (fotoreporter) freelancer, pilot wycieczek, przewodnik po Gruzji – współpracuje z prasą gruzińską (Georgian Journal oraz IWPR) oraz polską (KONTYNENTY, Nowa Europa Wschodnia, Świat Koni). By realizować projekty fotograficzne, przeprowadziła się do Gruzji. Wyróżniona dwukrotnie w galerii za Zdjęcie Dnia – Daily Dozen National Geographic, laureatka stypendium fotograficznego Timothy’ego Allena w ramach Xposure International Photography Festival (2017) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wyróżniona na Kolosach (za rok 2017) w kategorii Podróż za przejście migracyjne i dokumentację życia pasterskiego w Tuszetii, finalistka Siena International Photo Awards (2018) oraz Amundsen Photo Awards (2018). Pasjonatka jeździectwa i tańca. Szczególnie zainteresowana kulturami ginącymi w procesie globalizacji i rozwoju turystyki.


Aby wstępnie poznać ludzi i ich środowisko, warto pozostać w jednym miejscu przynajmniej przez dwa lata – żeby móc porównać ze sobą, choćby dwa pełne cykle pór roku. Idea ta urodziła się podczas niekończących się podróży stopem po Europie. Na początku zamiłowanie do wody, wzmocnione studiami o kulturach śródziemnomorskich, pchnęło na Baleary. Jako marynarz na jachtach żaglowych opiekowałem się grupami turystów, a jesienią i zimą oprowadzałem małe grupki po górach Majorki i opustoszałym wybrzeżu Minorki. Zawiało także między rybaków i poławiaczy przegrzebek, ale to już na północny na Kanale La Manche. Zamiłowanie do nart i gór wypchnęło na dłużej do Norwegii a następnie do Gruzji. Symbioza lasu i rzek zwabiła na granicę angielsko walijską – na skrzyżowanie majestatycznej rzeki Severn i rzeki Wye (Afon Gwy) do prastarego las Dean. Koordynowałem tam pracą wolontariuszy w czarującym ogrodzie, oraz organizowałem piesze wędrówki po wybrzeżu Walijskim, górach Brecon Beacons oraz samym lesie Dean. Morze Śródziemne przyciągnęło ponownie na zapomniany Półwysep Salentyński, żeby razem z włoskimi partnerami rozwijać turystykę rowerową dla osób niedowidzących i niewidomych. Od trzech lat mieszkam w rodzinnym Krakowie i dojrzewam do kolejnej zmiany środowiska. W między czasie goszczę przyjaciół z poznanych krain i zapoznaję ich z perełkami Małopolski.