

Machu Picchu swoją nazwę zawdzięcza górskim krajobrazom, a oznacza „stary szczyt”. Choć oryginalna nazwa to prawdopodobnie Patallaqta, pochodząca od słów plemienia Indian Keczua – pata (stopień, schodek) i llaqta (miasto). Zostało wybudowane w XV wieku w czasach panowania władcy Pachacuti Inca Yupanqui.
Co ciekawe, Machu Picchu jest podzielone na dwie części – jedna z nich nawiązuje do codziennego życia Inków, a druga, hanman, poświęcona była duchowości oraz władcom. Miasto, choć niewielkie, zapewniało wszystko to, co niezbędne do życia. Rzeka Urubamba stanowiła ważne źródło wody dla rolników. Położenie na szczycie gór sprawiało, że tylko nieliczni mogli poznać sekrety tego miasta.
Machu Picchu to nie tylko ruiny – to podróż w czasie do serca imperium Inków. Zachwyca zapierającymi dech w piersiach widokami, mistyczną atmosferą oraz perfekcyjną inżynierią dawnych mieszkańców. Każdy kamień skrywa tu historię, a spacer po tarasach pozwala poczuć magię tego zaginionego miasta.
Dlaczego warto wybrać się na wyprawę do magnetycznego Machu Picchu? Położone 112 km od Cuzco miasto zachwyca górskimi krajobrazami, tajemniczymi szczytami i intensywną zielenią roślinności. Według zwolenników teorii geomancji Machu Picchu zostało wybudowane w miejscu przecinania się „linii mocy” – energetycznym punkcie Ziemi o niezwykłej sile. Może to właśnie z tego powodu tak wiele osób chce poczuć niecodzienną atmosferę tego miejsca i zagłębić się w sekrety życia pradawnych Inków?

Magnesem dla wielu podróżników, by poznać tajemnice Machu Picchu, jest fakt, że miasto zostało odkryte stosunkowo niedawno. Przez całe wieki pozostawało niezbadane przez odkrywców, skutecznie ukryte między górskimi szczytami i gęstą dżunglą. Machu Picchu poznał w 1911 roku amerykański badacz Hiram Bingham z Uniwersytetu Yale, który przez przypadek odkrył ruiny miasta podczas ekspedycji. Dlaczego przez tyle lat pozostawało ukryte i jakie historie skrywają w sobie mury miasta Inków?
Szczególnie intrygującą częścią „starego szczytu” są wzniesione w mieście budowle. Mieszkańcy dawnego Machu Picchu byli doskonałymi architektami, mimo że nie znali niektórych narzędzi. Inkowie wznosili kamienne mury bez użycia zaprawy, używając do tego głównie metody cyklopowej – kamienie musiały być idealnie do siebie dopasowane, aby całość utrzymała stabilność. Transport bloków o wadze około 50 ton odbywał się z wykorzystaniem ramp i siły człowieka. Pomimo prostoty wykonania budynki Inków były niezwykle odporne na trzęsienia ziemi.

Machu Picchu kryje w sobie naprawdę wiele sekretów, które wciąż zadziwiają zarówno badaczy, jak i miłośników podróży. Od położenia geograficznego, przez obserwatoria astronomiczne, po nagłe zniknięcie mieszkańców Machu Picchu – każdy zakamarek miasta skrywa fascynujące historie.
Warty podkreślenia jest fakt, że Machu Picchu nigdy nie zostało zdobyte przez Hiszpanów. Tak naprawdę konkwistadorom nie udało się do niego dotrzeć, bo miasto było dobrze chronione przez dziką naturę – pasmo górskie Cordillera de Vilcabamba i rwącą rzekę Urubamba. Pomimo tego miasto, a raczej jego mieszkańcy, po prostu zniknęli. Nikt nie wie jednak, co było przyczyną opuszczenia Starego Szczytu. Jedni spekulują, że najazdy kolonizatorów osłabiły miasto, inni zaznaczają, że mogły być to choroby przywiezione na statkach z Europy. Czy kiedyś dowiemy się prawdy?
Dla mieszkańców dawnego Machu Picchu najważniejszą siłą we wszechświecie, która dyktowała rytm życia, było Słońce. Centralnym punktem miasta była tym samym Świątynia Słońca – tam odbywały się rytuały związane z kultem solarnym. Jej konstrukcja wyróżniała się na tle innych budynków, a architekci świątyni brali podczas jej projektowania pod uwagę np. przesilenie zimowe. Specjalne otwory w ścianach skupiały naturalne światło, które padało na Intihuatana – kamień-zegar.
Intihuatana – „kamień, który wiąże słońce” był jednym z najważniejszych artefaktów starożytnych mieszkańców Machu Picchu. W kulcie solarnym pełnił rolę zegara słonecznego i narzędzia do określania pór roku. Co ciekawe, mimo upływu lat zachował się w nienaruszonym stanie i do dziś można go oglądać podczas wyprawy do Machu Picchu. Jak działał? W czasie równonocy rzucany przez niego cień znikał, co było sygnałem dla osób zajmujących się uprawą warzyw i owoców. Miał mieć także magiczną moc, która zapewniała pomyślność upraw.
Machu Picchu było doskonałym miejscem do życia dla ludzi, ale również krainą ciekawych zwierząt. Typowymi zwierzętami dla tego starożytnego miasta Inków były przede wszystkim lamy i alpaki. Prawdopodobnie były hodowane dla mięsa, futra i skóry. Jednak miasto było zamieszkiwane też przez znacznie mniejszych mieszkańców – kawie domowe, czyli świnki morskie! Stanowiły część menu starożytnych Inków, jednak miały jednocześnie ważniejszą funkcję – towarzyszyły podczas obrzędów religijnych. Teraz w Machu Picchu spotkasz przede wszystkim lamy. Uważaj, bo nie można robić sobie z nimi zdjęć! Oficjalnie zabronione jest też zbliżanie się do tych zwierząt i ich karmienie.

Jeśli planujesz podróż do Machu Picchu, do wyprawy musisz przygotować się o wiele wcześniej. Trzeba pamiętać, że od kilku lat na terenie miasta wprowadzono spore ograniczenia dla turystów, np. zmniejszono liczbę odwiedzających kompleks do 2500 osób dziennie i ustalono tylko dwie pory zwiedzania (od 6:00 do 12:00 i od 12:00 do 18:00).
I jeszcze ważna informacja dla indywidualistów: Machu Picchu nie można zwiedzać na własną rękę. Możliwe jest to jedynie z wykwalifikowanym przewodnikiem, który oprowadzi po ruinach miasta. Sama wyprawa zaczyna się też nieco wcześniej, bo już od miasta Aquas Calientes.
Jeśli więc chciałbyś uniknąć trudów samodzielnej organizacji wyjazdu, a odwiedzenie starożytnego miasta Inków jest na Twojej liście marzeń - zapraszamy na jedną z naszych wypraw do Machu Picchu:



